niedziela, maj 16

Paradoks 10 kwietnia

Paradoks 10 kwietnia polega na następującej rzeczy:

-większość ludzi, którą mam okazję czytać na facebooku jest święcie przekonana o wykreowanej przez Pośpieszalskiego, nieprawdziwej wizji wydarzeń, jakie miały miejsce pod pałacem prezydenckim zaraz po katastrofie tupolewa. Nie ma mowy o tym, żeby na tym filmie ktokolwiek zachowywał się szczerze i mówił po prostu to co myśli. Podsumowując, to nie jest żaden dokument, tylko spisek.

-ci sami ludzie, na jakąkolwiek wzmiankę o tym, że należałoby chociaż poważnie prześwietlić i zastanowić się nad ewentualnym scenariuszem, w którym katastrofa była po prostu udanym zamachem, reagują histerycznym wyzywaniem wszystkich w okół od oszołomów. A ludzi przedstawiających poważne argumenty mieszają z bandą fanów teorii spiskowych, ufologów i pewnie kogoś tam jeszcze.

Jak ktoś nie wierzy to polecam pogooglować trochę i sprawdzić jak zmieniały się wersje (i reakcje) tłumaczące odgłosy wystrzałów na sławnym już filmiku, który ktoś nagrał zaraz po katastrofie (mam nadzieję, że nasza prokuratora dotarła już do autora).

0 komentarze:

Prześlij komentarz